Aktualności

25 października 2019
Wielkie emocje na przywitanie nowego sezonu w hali pod Dębowcem
BKS Stal Bielsko-Biała – DPD Legionovia Legionowo 2:3 (25:27, 22:25, 25:21, 25:20, 13:15)

MVP: Olga Stranzali (DPD Legionovia)

BKS Stal: Różański, Kossanyiova, DeHoog, Świrad, Moskwa, Smidova, Drabek (libero) oraz Wellna, Kowalczyk, Krajewska   

DPD Legionovia: Tokarska, Oliveira Souza, Stranzali, Fidon-Lebleu, Łukasik, Grabka, Lemańczyk (libero) oraz  Wójcik, Damaske, Karpińska, Dyduła, Matejko


W meczu 3. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet BKS Stal Bielsko-Biała zmierzył się z DPD Legionovią Legionowo. Drużyna spod Warszawy była ostatnim sparingpartnerem bielszczanek przed ligą. Wówczas w Legionowie wygrały gospodynie, dlatego też drużyna z Bielska-Białej liczyła na rewanż. Podopieczne trenera Alessandro Chiappiniego, który od tego sezonu prowadzi siatkarki z Legionowa, to jednak zespół zdecydowanie silniejszy od tego z poprzedniego sezonu. W barwach legionowianek grają obecnie m.in. reprezentantki Francji – Julie Oliveira Souza i Juliette Fidon-Lebleu, a także Greczynka Olga Stranzali, która rok temu była wyróżniającą się zawodniczką Enei PTPS Piła. Skład DPD Legionovii uzupełniają rozgrywająca Alicja Grabka oraz znane środkowe Maja Tokarska i Justyna Łukasik. Tak „uszyty” skład legionowianek zwiastował, że w hali pod Dębowcem będziemy świadkami wielkich emocji.
Piątkowy mecz lepiej rozpoczęły gospodynie, które w połowie partii osiągnęły kilka punktów przewagi. Gdy na tablicy wyników było 19:13 dla BKS Stal wydawało się, że tylko kilka chwil dzieli bielszczanki od zdobycia pierwszej partii. Tymczasem świetna gra obu reprezentantek Francji (asy Fidon-Lebleu i ataki Oliveiry Souzy) spowodowały, że DPD Legionovia wyszła na prowadzenie 21:20. Po zaciętej końcówce seta z wygranej cieszyły się przyjezdne 27:25 po skutecznym ataku Olgi Stranzali.
Większa część drugiego seta przebiegała na wyrównanej walce z obu stron. Niestety przy prowadzeniu podopiecznych trenera Bartłomieja Piekarczyka 17:15 zdarzył się bielszczankom przestój. Siedem punktów z rzędu to było zdecydowanie za dużo. Podłamane bielszczanki nie były już w stanie odwrócić losów tej partii i przegrały 22:25.
Już na początku trzeciej partii DPD Legionovia wypracowała sobie kilka punktów przewagi i wydawało się, że emocje w tym meczu już się skończyły. Trener Bartłomiej Piekarczyk zdecydował się na dokonanie podwójnej zmiany. Na boisku pojawiły się rozgrywająca Marta Krajewska i atakująca Magdalena Kowalczyk, które odmieniły losy seta. Bielska atakująca zdobywała punkty w niebywałych wręcz sytuacjach i poprowadziła swój zespół do wygranej 25:21.
Obie bohaterki trzeciego seta pozostały na boisku również i w czwartej partii, w której gra była wyrównana do dziesiątego punktu. Później bielszczanki rozpoczęły budowanie przewagi, która wynosiła nawet osiem punktów (24:16). W końcówce seta DPD Legionovia odrobiła kilka punktów, ale straty były już zbyt duże i ze zwycięstwa 25:21 cieszyły się gospodynie.
Piąta decydująca partia to zwykle nerwy, przez które na boisku bardziej niż piękna gra króluje walka. Tak też było i w Bielsku-Białej. Kilka dni wcześniej siatkarki z Legionowa prowadząc 2:0 przegrały z Grupą Azoty Chemikiem Police 2:3. Podopieczne trenera Alessandro Chiappiniego odrobiły jednak lekcję i w meczu z BKS Stal to one cieszyły się z wygranej. Nie było o nią łatwo, bo niemal przez całą partię trwała walka punkt za punkt. Dopiero przy zmianie stron DPD Legionovia wyszła na  dwupunktowe prowadzenie 8:6. Bielszczanki nie dały za wygraną i doprowadziły do remisu po 11. Niestety dwie kolejne akcje zwycięsko zakończyły przyjezdne i znów miały przewagę, która zapewniała im wygraną. Mimo ogromnej walki bielskim zawodniczkom nie udało się już doścignąć rywalek i przegrały 13:15, a tym samym mecz 2:3.
wróc do listy

patroni medialni