Aktualności

31 października 2019
Horror z happy-endem! Wygrywamy z E.Leclerc Radomką!
BKS Stal Bielsko-Biała – E.Leclerc Radomka Radom 3:2 (22:25, 13:25, 28:26, 25:20, 16:14)

MVP: Magdalena Kowalczyk (BKS Stal)

BKS Stal: Różański, Kossanyiova, DeHoog, Świrad, Moskwa, Smidova, Drabek (libero) oraz Krajewska, Kowalczyk, Dąbrowska, Wellna.

E.Leclerc Radomka: Lazcano, Szpak, Azizova, Kubacka, Mucha, Jerkov, Witkowska (libero) oraz Bodasińska (libero), Biała, Bałuk, Zaborowska, Szczepańska-Pogoda, Bałucka

Zaledwie kilkanaście dni po pierwszym meczu drużyn z Bielska-Białej i Radomia mieliśmy kolejny. Wszystko przez rozegraną awansem 12. kolejkę Ligi Siatkówki Kobiet, która w pierwotnej wersji miała być rozegrana w styczniu. Wówczas jednak odbędzie się turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich z udziałem reprezentacji Polski, stąd konieczne były zmiany w terminarzu ligowym. W pierwszym spotkaniu, rozegranym w Radomiu lepsze były bielszczanki, które wygrały 3:1. Myliłby się jednak ten, kto twierdziłby, że w Bielsku-Białej będzie równie łatwo…
Już kilka pierwszych piłek meczu zwracało uwagę, że w tym spotkaniu zagrywka bielszczanek będzie kierowana w byłą koleżankę z ekipy – Emilię Muchę. Pierwsze cztery akcje padły łupem gospodyń, ale siatkarki z Radomia nie zamierzały tak łatwo się poddać i wyrównały na po 6. Kilka chwil później po asie serwisowym Juliety Lazcano 11:10 prowadziły przyjezdne i nie oddały tego prowadzenia go do końca tej partii zwyciężając 25:22.
O drugiej partii w zasadzie wypada jedynie napisać, że się odbyła. W niej bielszczanki były tylko tłem dla rozpędzonych siatkarek E.Leclerc Radomki. Zespół trenera Jacka Skroka lawinowo zdobywał punkty, a w bielskim zespole zawodziło niemal wszystko. Słabe przyjęcie, po którym bielskie rozgrywające bardziej niż rozgrywały, próbowały ratować piłki i do tego wiele błędów w ataku. W efekcie przyjezdne cieszyły się z szybko wygranej partii 25:13 i prowadzenia 2:0.
Początek trzeciego seta nie wskazywał na to, że bielszczankom uda się nawiązać wyrównaną walkę. Szybkie prowadzenie radomianek nie załamało gospodyń, które z minuty na minutę grały coraz lepiej. Od początku tej partii za rozegranie odpowiadała Pavla Smidova, a za atak Magdalena Kowalczyk. W takiej konfiguracji rozgrywająca-atakująca bielszczanki w tym sezonie grały rzadko, ale tym razem okazało się to strzałem w dziesiątkę. BKS Stal po emocjonującej końcówce i blokach broniących piłki meczowe, przełamał wreszcie opór E.Leclerc Radomki i wygrał 28:26. Ostatnie trzy akcje bielskiego zespołu to świetne punktowe bloki, a więc element, który w tym sezonie nie zawodzi, a w pierwszych dwóch setach czwartkowego meczu było go bardzo mało.
Czwarta odsłona spotkania znów była bardzo wyrównana, ale przez cały czas minimalnie z przodu były siatkarki gospodarzy. W końcówce skuteczne ataki Olivii Różański i Andrei Kossanyiovej dały bielskiemu zespołowi wygraną 25:20 i po raz drugi w tym sezonie w hali pod Dębowcem byliśmy świadkami piątej decydującej partii.
Tiebreak lepiej rozpoczęły gospodynie (2:0), ale trzy kolejne akcje padły łupem E.Leclerc Radomki. Bielszczanki uspokoiły emocje i rozpoczęły budowanie przewagi, która w końcówce seta wynosiła już trzy punkty (12:9, 13:10). Wydawało się, że wystarczy „tylko” postawić kropkę nad „i”. Tymczasem radomianki po asie serwisowym Sonii Kubackiej zbliżyły się na jeden punkt (12:13), a przy piłce meczowej dla BKS Stal postawiły szczelny blok. O wygranej decydowała więc gra na przewagi. Dwie ostatnie akcje zakończyła najlepsza na boisku Magdalena Kowalczyk, a gospodynie mogły się cieszyć z pierwszej wygranej przed własną publicznością!
wróc do listy

patroni medialni