Aktualności

08 lutego 2020
Developres lepszy od BKS Stal Bielsko-Biała
Developres SkyRes Rzeszów – BKS Stal Bielsko-Biała 3:1 (25:20, 25:18, 19:25, 25:22)

MVP: Michaela Mlejnkova (Developres)

Developres: Valentin-Anderson, Zaroślińska-Król, Frantti, Witkowska, Efimienko-Młotkowska, Blagojević, Krzos (libero) oraz Mlejnkova, Kaczmar, Polańska, Gałucha, Przybyła (libero).

BKS Stal: Różański, Krajewska, DeHoog, Kossanyiova, Moskwa, Świrad, Drabek (libero) oraz Kowalczyk, Edelman, Wellna, Dąbrowska.


W 18. kolejce Ligi Siatkówki Kobiet BKS Stal zagrał w Rzeszowie z wiceliderem tabeli – Developresem SkyRes. Drużyna prowadzona przez byłego selekcjonera reprezentacji Polski mężczyzn, z którą Stephane Antiga zdobył mistrzostwo świata, w ostatnich tygodniach prezentuje się znakomicie. Rzeszowianki wygrały jedenaście spotkań ligowych z rzędu, a w ostatniej kolejce pokonały lidera z Polic 3:2. Co więcej w środę w Pucharze CEV okazały się lepsze od znanej włoskiej drużyny UYBA Busto Arsizio. Trudno więc się dziwić, że w sobotnim spotkaniu faworytem były gospodynie. Bielszczanki zamierzały jednak zagrać bez kompleksów i spróbować sprawić niespodziankę.

Mecz dla przyjezdnych rozpoczął się bardzo dobrze. Podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka zdobyły pierwsze trzy punkty w spotkaniu. Niestety w miarę upływu czasu inicjatywę przejmowały rzeszowianki, które w połowie tej partii doprowadziły do remisu (po 13), a następnie rozpoczęły budowanie przewagi. Na koniec seta była ona najwyższa w tej odsłonie meczu (25:20).

Drugi set od początku nie toczył się po myśli bielszczanek. Developres szybko zdobył kilka punktów przewagi (6:1) i już wówczas stało się jasne, że zwycięstwo w tej partii będzie bardzo trudnym zadaniem. Trener Bartłomiej Piekarczyk, próbował zmienić obraz gry wprowadzając podwójną zmianę i zmieniając skrzydłowe. Na boisku pojawiły się Magdalena Kowalczyk, Nicole Edelman i Marta Wellna, ale rzeszowska drużyna nic sobie z tego nie robiła. Ostatecznie po zepsutej zagrywce Martyny Świrad gospodynie wygrały 25:18.

Trzeci set rozpoczął się podobnie jak pierwszy, od trzypunktowego prowadzenia bielszczanek (6:3). Chwilę później był już remis po 6, ale od stanu 7:7 zespół trenera Piekarczyka zaczął zyskiwać przewagę. Na boisku szalała Andrea Kossanyiova, która w ataku była nie do zatrzymania. BKS Stal wyszedł na prowadzenie 16:11 i nie zamierzał na tym poprzestać. Dopiero przy piłkach setowych (24:15) bielszczankom zdarzył się chwilowy przestój, przez który gospodynie nadrobiły nieco punktów. Przewaga bialskiej Stali była już jednak na tyle duża, że nie miało to już większego znaczenia. Po ataku Olivii Różański bielszczanki mogły się cieszyć ze zwycięstwa w tym secie 25:19.

W czwartym secie emocji było bardzo dużo. Podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka nie prowadziły w tej partii ani razu, ale pokazały wielkie serce do gry. Rzeszowianki do końca tego seta nie mogły być pewne zwycięstwa, bo bielskie siatkarki co kilka chwil miały okazję do remisu. Cały czas świetnie radziła sobie Andrea Kossanyiova (w całym meczu 25 punktów, a więc najwięcej ze wszystkich), która zdobyła kontaktowe punkty przy wyniku 20:21 i 22:23. Niestety przy piłce meczowej popularna „Kossy” została zablokowana, a rzeszowianki cieszyły się z kolejnego zwycięstwa.

Okazja do rewanżu już w środę, gdy BKS Stal zagra z Developresem w ćwierćfinale Pucharu Polski.
wróc do listy

patroni medialni