Aktualności

16 lutego 2020
BKS Stal walczył z Grupą Azoty Chemikiem Police
BKS Stal Bielsko-Biała – Grupa Azoty Chemik Police 0:3 (21:25, 21:25, 19:25)

MVP: Gyselle Silva Franco (Grupa Azoty Chemik)

BKS Stal: Krajewska, Różański, Kossanyiova, Moskwa, Świrad, DeHoog, Drabek (libero) oraz Dąbrowska, Kowalczyk, Edelman, Adamek (libero), Wellna.

Grupa Azoty: Kowalewska, Grajber, Wasilewska, Połeć, Łukasik, Silva Franco, Maj-Erwardt (libero) oraz Mędrzyk, Bednarek.

W 19. kolejce Ligi Siatkówki Kobiet bielszczanki zagrały z Grupą Azoty Chemikiem Police. Niewątpliwie faworytem meczu były przyjezdne, które w tym sezonie przegrały tylko raz. Bielszczanki chciały jednak zmazać plamę, jaką dały w meczu Pucharu Polski z Developresem SkyRes Rzeszów. Wierzyły, że można sprawić niespodziankę i powalczyć z policzankami o ligowe punkty, które przecież są bielskiemu zespołowi bardzo potrzebne, by utrzymać się w najlepszej ósemce ligi, gwarantującej udział w serii play-off. Wierzyli również kibice, którzy tłumie przyszli do hali pod Dębowcem, pobijając rekord frekwencji w tym sezonie.

Bielszczanki każdy z setów rozpoczynały od stanu 0:3, ale później mozolnie odrabiały straty. W pierwszej partii do remisu udało się doprowadzić przy stanie 11:11. Kilka chwil później po bloku na Martynie Grajber gospodynie objęły prowadzenie 14:13. Niestety było to jedynie prowadzenie BKS Stal w tym secie. Po asie serwisowym Gyselle Silvy Franco Grupa Azoty Chemik powróciła na prowadzenie 15:14 i nie oddała go do samego końca. Zespół trenera Bartłomieja Piekarczyka walczył jednak jak równy z równym. Niestety pod koniec seta bielszczankom zdarzyły się błędy w ataku i na zagrywce, którymi gospodynie utrudniły sobie zadanie. Swoje niezwykle ważne ataki dołożyła Gyselle Silva Franco, która w tym meczy była prawie bezbłędna. Ostatecznie przyjezdne wygrały 25:21.

Drugi set miał niemal bliźniaczy przebieg do tego premierowego. Również rozpoczęło się od 0:3, a bielszczanki doprowadziły do remisu po 11. Podopieczne trenera Piekarczyka poszły jednak za ciosem i objęły dwupunktowe prowadzenie 13:11. Chwilę później po ataku Andrei Kossanyiovej BKS Stal prowadził już trzema punktami (16:13), czym wlał w serca kibiców nadzieję, że można w meczu doprowadzić do remisu. Niestety grając z policzankami nie można sobie pozwolić na błędy. Zepsuta zagrywka i atak po raz kolejny przeszkodziły bielskiemu zespołowi, a podopieczne trenera Ferhata Akbasa wyrównały na po 19. Znów pierwsze skrzypce grała kubańska atakująca Grupy Azoty Chemika, która atakowała z każdej niemal piłki i hurtowo zdobywała punkty (w całym meczu 25!). Druga odsłona meczu, podobnie jak pierwsza zakończyła się 25:21 dla przyjezdnych.

Trzeci set był najmniej wyrównany, ale nie oznacza to, że nie było w nim emocji. Już na początku tej partii zespół gości objął sześciopunktowe prowadzenie (10:4) i kontrolował wydarzenia na boisku. Bielszczanki nie dawały jednak za wygraną i rozpoczęły odrabianie strat. Tym razem udało się jednak zbliżyć do policzanek na trzy punkty. W każdym trudnym momencie Marlena Kowalewska rozgrywała do Gyselle Silvy Franco, która była dziś niezwykle skuteczna. Mecz zakończył blok przyjezdnych, które wygrały 25:19 i cały mecz 3:0.

Wydarzeniem spotkania był debiut w bielskim zespole Adriany Adamek. Młoda libero, która rozpoczynała sezon w Wiśle Warszawa, od kilku tygodni trenowała z bielszczankami, a bialski klub próbował ją pozyskać. Z różnych, regulaminowych względów transferu tego nie było łatwo przeprowadzić, ale ostatecznie wszystko zakończyło się dobrze, a 21-letnia zawodniczka może kontynuować swoją karierę w BKS Stal!
wróc do listy

patroni medialni