Aktualności

12 lutego 2020
BKS Stal kończy przygodę w Pucharze Polski
Developres SkyRes Rzeszów – BKS Stal Bielsko-Biała 3:0 (25:11, 25:15, 25:12)

MVP: Natalia Valentin-Anderson (Developres)

Developres: Frantti, Witkowska, Valentin-Anderson, Zaroślińska-Król, Blagojević, Efimienko-Młotkowska, Krzos (libero) oraz Mlejnkova, Hawryła, Kaczmar.

BKS Stal: Krajewska, Różański, Moskwa, Świrad, DeHoog, Kossanyiova, Drabek (libero) oraz Wellna, Kowalczyk, Edelman, Dąbrowska.

Po raz drugi w ciągu kilku dni siatkarkom BKS Stal Bielsko-Biała przyszło zagrać z Developresem SkyRes Rzeszów. Wicelider Ligi Siatkówki Kobiet był zdecydowanym faworytem starcia z bielszczankami, tym bardziej, że w sobotę pokonał bialską Stal 3:1. Mecze pucharowe często jednak przebiegają inaczej niż te ligowe, a niespodzianki zdarzają się częściej. Dość napisać, że kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem spotkania w Rzeszowie, w Jarosławiu zakończył się inny ćwierćfinał, gdzie pierwszoligowa drużyna San-Pajda Jarosław pokonała czwartą ekipę LSK – Grota Budowlanych Łódź.

Na sprawienie niespodzianki liczyły także zawodniczki i kibice BKS Stal Bielsko-Biała, ale mecz w Rzeszowie bielszczankom kompletnie nie wyszedł. Gospodynie zdominowały wydarzenia na boisku od początku do końca i bez żadnych problemów wygrały 3:0, a tym samym awansowały do Final Four Pucharu Polski.

Już początek meczu wskazywał na przewagę rzeszowianek. Od stanu 8:5 Developres zdobył siedem punktów z rzędu i prowadząc 15:5 mógł pozwolić sobie na pełną swobodę. Świetny mecz rozgrywała Jelena Blagojević, której bielszczanki w żaden sposób nie potrafiły zatrzymać. Gospodynie znakomicie grały zagrywką, którą siały spustoszenie w szeregach bielskiej drużyny. Słabe przyjęcie powodowało z kolei problemy w ataku, co skrzętnie wykorzystywały podopieczne Stephane’a Antigi. Przewaga rzeszowianek rosła w zawrotnym tempie aż do końca tej partii, którą Developres wygrał 25:11.
Pierwsze kilka minut drugiej odsłony meczu dawało nadzieję, że obraz gry ulegnie zmianie. Przy prowadzeniu 7:6 bielszczanki nie wykorzystały kontrataku, a gospodynie nie tylko doprowadziły do remisu, ale popisały się punktową serią (10:7). Zespół trenera Bartłomieja Piekarczyka nie zamierzał jednak odpuszczać i zbliżył się na dystans jednego punktu (11:12). Cóż z tego, skoro kolejne kilka punktów padło łupem rzeszowianek. To ostatecznie złamało bielską drużynę, która nie potrafiła odnaleźć własnego rytmu gry. Developres wygrał 25:15, a BKS Stal w niczym nie przypominał drużyny, która kilka dni wcześniej walczyła z rzeszowiankami jak równy z równym.

Trzeci set był ostatnim, a wyrównana walka w nim trwała jedynie na początku. Później pewne siebie gospodynie przejęły inicjatywę i odskoczyły na kilka punktów. Bielski zespół próbował coś zmienić. Trener Piekarczyk przestawił na atak Olivię Różański, która nie radziła sobie w przyjęciu. Z kolei wśród atakujących jedynie na chwilę trochę ożywienia wprowadziła Magdalena Kowalczyk. Wydawało się, że manewr bielskiego szkoleniowca może przynieść skutek. Gra BKS Stal poprawiła się, ale tylko na chwilę. Developres był już jednak pewny swego i stale powiększał przewagę. Pomagały w tym siatkarki z Bielska-Białej, które popełniały coraz więcej błędów. Ostatecznie rzeszowianki wygrały tego seta 25:12 i cały mecz 3:0.

Bielszczanki przegrały to spotkanie wyraźnie i odpadły z Pucharu Polski. Przed nami jednak kolejne spotkania ligowe, które są niezwykle ważne w kontekście walki o play-off.

wróc do listy

patroni medialni