Aktualności

21 marca 2021
Falstart, ale i niedosyt
Od porażki rozpoczęli rundę wiosenną juniorzy bialskiej Stali. Górą w dzisiejszym pojedynku byli skoczowianie. 

Beskid Skoczów U-19 - BKS Stal Bielsko-Biała U-19 3:0 (1:0)

BKS Stal
: Miłkowski - Botwina (Horodecki) Adamczyk (Kuchnia), Dwornicki, Mitoraj, Jachym, Płócienniczak (Pakosz), Widuch, Szpyrka, Tański, Sylwester

Młodzi zawodnicy bialskiej Stali bardzo ambitnie podeszli do starcia z Beskidem. Początkowy fragment spotkania upłynął pod znakiem wysokiego nacisku bielszczan na defensywę gospodarzy. Niestety jednak, to nie przełożyło się na stworzenie klarowniejszej okazji strzeleckiej, a z czasem do głosu zaczęli dochodzić gracze Beskidu. Ci w kolejnych minutach byli bardzo groźni w ofensywie, choć momentami postawa defensywy BKS-u pozostawiała sporo do życzenia. Za dużo piłek przechodziło przez linię obrony, z czego był spory "smród". Tylko indolencja strzelecka skoczowian oraz świetna postawa w bramce Miłosza Miłkowskiego sprawiły, iż bialska Stal pozostawała cały czas w grze. Paradoksalnie, ekipa ze Skoczowa zdobyła bramkę nie po akcji, a ze stałego fragmentu, bezpośrednio z rzutu wolnego. 

W drugiej części meczu wydawało się, iż BKS zdoła odwrócić losy meczu. Dwie stuprocentowe sytuację miał kapitan drużyny Olaf Tański, lecz wpierw uderzył wprost w bramkarza Beskidu, a chwilę później ostemplował poprzeczkę. Mimo to bielszczanie cały czas próbowali narzucić rywalowi własną filozofię gry, lecz ten w samej końcówce z zimną krwią wykorzystał chwile dekoncentracji obrony bialskiej Stali i skoczowianie dwukrotnie wpisywali się na listę strzelców, zwyciężając w całym meczu 3:0. 


wróc do listy

sponsorzy

patroni medialni